Wczoraj przewoźnicy drogowi protestowali w Trójmieście.
Ciężarówki blokowały drogi wokół portów
(Fot. Radio Gdańsk/Sebastian Kwiatkowski)
Wczoraj rano, tuż po godzinie 9, spod terminala Baltic Hub w Gdańsku wyruszyła kolumna ciężarówek w proteście przeciwko utrudnieniom w funkcjonowaniu portów kontenerowych. W eskorcie policji około stu pojazdów ruszyło w kierunku portu w Gdyni, a akcja miała charakter zarówno demonstracyjny, jak i sygnałowy dla władz portowych.
Jak podkreślają uczestnicy, protest był odpowiedzią na rosnące trudności z rezerwacją możliwości odbioru kontenerów oraz plany wprowadzenia dodatkowych opłat za realizację takich operacji w ciągu dnia. – Musimy pokazać, że przewoźnicy mają znaczenie w tym systemie i chcemy pracować w normalnych warunkach. Problemy z awizacjami utrudniają naszą pracę – mówi jeden z kierowców biorących udział w proteście.
Trasa przejazdu objęła Południową Obwodnicę Gdańska, Trakt Świętego Wojciecha oraz Aleję Armii Krajowej, prowadząc w stronę Obwodnicy Trójmiasta. Kolumna ciężarówek dotarła do gdyńskiego portu przed południem, a następnie wróciła do Gdańska w godzinach popołudniowych. W związku z utrudnieniami w ruchu, Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku zdecydował, że do godziny 20 bilety komunikacji miejskiej były honorowane w pociągach SKM i Polregio na terenie Gdańska i Pruszcza Gdańskiego.
Organizatorzy protestu, w tym Maciej Kothals, zwracają uwagę na problemy systemowe: długi czas oczekiwania na kontenery, przedłużony czas pobytu kierowców na terminalach oraz nieprzejrzyste procedury awizacyjne, które wpływają na rosnące koszty transportu i, w konsekwencji, ceny produktów dla konsumentów.
Protest miał charakter kilkudniowy i przewidziano, że ciężarówki pozostaną w rejonie terminala Kontenerowa do soboty. Dodatkowo przewoźnicy zapowiedzieli blokadę przejścia dla pieszych od godziny 18.00, aby wzmocnić swój przekaz.
Wśród postulatów uczestników znajdują się m.in.:
Przewoźnicy już w grudniu wysłali list otwarty, w którym alarmowali o ryzyku destabilizacji łańcucha dostaw oraz zagrożeniach dla ciągłości obsługi ładunków w trójmiejskich portach. Wczorajszy protest miał na celu zwrócenie uwagi zarówno władz portowych, jak i opinii publicznej na realne problemy branży transportowej w regionie.
Część mieszkańców skrytykowała jednak formę protestu, wskazując, że kolumna ciężarówek zakłóciła życie w mieście. Pojawiły się głosy, że strajk powinien ograniczyć się do samego terenu portów, a nie również ulic publicznych.
A wy, czytelnicy, słyszeliście o wczorajszym proteście? Co o nim sądzicie – czy przewoźnicy mieli prawo blokować ulice, czy powinni skupić się wyłącznie na działaniu w portach?