
2027 rok może przynieść kolejne zwiększenie kosztów zatrudnienia kierowców międzynarodowych. Wzrost prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia może przełożyć się na wyższe składki ZUS. Dla pojedynczego kierowcy różnica nie będzie ogromna, jednak w przypadku większej floty może oznaczać kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych dodatkowych wydatków rocznie.
Branża transportowa od kilku lat mierzy się z rosnącymi kosztami prowadzenia działalności. Droższe paliwo, opłaty drogowe, wymogi związane z tachografami, presja płacowa oraz coraz bardziej skomplikowane zasady rozliczania kierowców sprawiają, że marże przewoźników pozostają pod dużą presją.
Do tego zestawu w 2027 roku może dojść kolejny element – wyższe obciążenia związane z ubezpieczeniami społecznymi kierowców wykonujących przewozy międzynarodowe.
Jednym z kluczowych parametrów wpływających na sposób wyliczania składek kierowców międzynarodowych jest prognozowane przeciętne wynagrodzenie.
Prognozowane przeciętne wynagrodzenie:
10 033 zł brutto
w 2027 roku
Dla porównania w 2026 roku przyjęto poziom
9420 zł brutto. Oznacza to wzrost o
613 zł.
Sama podwyżka przeciętnego wynagrodzenia nie oznacza oczywiście, że każdy kierowca otrzyma automatycznie wyższą pensję. Ma jednak znaczenie dla przedsiębiorców, ponieważ wpływa na podstawę, od której naliczane są określone składki.
W przypadku kierowców wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe mechanizm jest szczególny. Po zmianach obowiązujących od 2022 roku zasady ustalania podstawy składek zostały powiązane z regulacjami dotyczącymi pracowników wykonujących pracę za granicą. ZUS potwierdza, że przy ustalaniu podstawy uwzględnia się m.in. przychód kierowcy oraz odpowiednie pomniejszenia związane z pobytem za granicą.
Według wyliczeń przedstawionych przez Eurowag, w 2027 roku miesięczne obciążenia składkowe związane z kierowcą międzynarodowym mogą wynieść około 4209 zł.
Dla jednoosobowej firmy różnica może wydawać się stosunkowo niewielka. Zupełnie inaczej wygląda jednak sytuacja przedsiębiorstwa zatrudniającego kilkudziesięciu kierowców.
| Liczba kierowców | Dodatkowy koszt miesięczny | Dodatkowy koszt roczny |
|---|---|---|
| 20 kierowców | ok. 5 200 zł | ok. 62 000 zł |
| 50 kierowców | ok. 13 000 zł | ok. 156 000 zł |
| 100 kierowców | ok. 26 000 zł | ok. 312 000 zł |
To właśnie skala działalności powoduje, że pozornie niewielka zmiana dotycząca jednego pracownika może mieć istotny wpływ na wynik finansowy całego przedsiębiorstwa.
Istotne jest również to, w jaki sposób przedsiębiorca ustalił wynagrodzenie z kierowcą. W transporcie międzynarodowym bardzo często spotykany jest model wynagrodzenia oparty na tzw. dniówce, czyli określonej kwocie netto za dzień spędzony w trasie.
Wynagrodzenie „na rękę”
Jeżeli kierowca ma zagwarantowaną konkretną kwotę netto, wzrost kosztów składek zazwyczaj nie oznacza automatycznie obniżenia jego wynagrodzenia. Różnicę musi wówczas pokryć pracodawca.
Inaczej może wyglądać sytuacja, gdy wynagrodzenie zostało określone przede wszystkim w kwocie brutto. W takim przypadku zmiana obciążeń może mieć wpływ zarówno na koszt pracodawcy, jak i na kwotę otrzymywaną przez pracownika.
Dlatego przy planowaniu budżetu na 2027 rok przewoźnicy powinni dokładnie przeanalizować konstrukcję umów i system wynagradzania kierowców.
Rozliczenie kierowcy międzynarodowego jest bardziej skomplikowane niż standardowa pensja pracownika biurowego. Na całkowite wynagrodzenie mogą składać się m.in.:
Właśnie dlatego końcowy koszt zatrudnienia konkretnego kierowcy może różnić się od prostego przeliczenia samej pensji i składek.
Przepisy przewidują również szczególne zasady dotyczące ustalania podstawy składek kierowców wykonujących międzynarodowe przewozy. Ustawa wskazuje m.in. możliwość pomniejszenia przychodu o równowartość 60 euro za każdy dzień pobytu za granicą, przy zachowaniu określonego minimum podstawy wymiaru składek.
W praktyce przewoźnicy mają możliwość uporządkowania systemu wynagradzania i wykorzystania rozwiązań przewidzianych przez przepisy.
Przy odpowiedniej konstrukcji rozliczeń część kosztów związanych z pobytem kierowcy za granicą może zostać rozliczona w sposób, który wpływa na całkowity koszt zatrudnienia.
W analizowanym przypadku wskazywano m.in. na zwroty kosztów sanitariatów oraz ekwiwalenty związane z BHP. Przy określonych założeniach mogą one ograniczyć wzrost kosztów po stronie przedsiębiorcy.
Ważne: nie oznacza to, że każdy przewoźnik może dowolnie zmienić sposób rozliczania kierowców. Poszczególne świadczenia powinny mieć podstawę prawną, odpowiadać rzeczywistym warunkom wykonywania pracy i być właściwie udokumentowane.
Optymalizacja kosztów nie powinna być utożsamiana z obchodzeniem przepisów.
Największe znaczenie zmiana będzie miała dla przedsiębiorstw zatrudniających większą liczbę kierowców.
Jeżeli koszt jednego etatu wzrośnie o około 260 zł miesięcznie, dla firmy posiadającej 100 kierowców oznacza to około 26 tys. zł dodatkowego kosztu każdego miesiąca.
Dla przewoźnika operującego na niskiej marży taka kwota może oznaczać konieczność podniesienia stawek dla klientów, ograniczenia innych wydatków albo poszukania oszczędności w organizacji pracy floty.
Warto przy tym pamiętać, że ZUS jest tylko jednym z elementów całkowitego kosztu pracy. Firmy transportowe muszą jednocześnie uwzględniać m.in. wynagrodzenia, paliwo, leasing lub finansowanie pojazdów, ubezpieczenia, serwis, opłaty drogowe oraz koszty administracyjne.
Dla przewoźników najważniejszy wniosek jest prosty: nie warto czekać do momentu wejścia nowych stawek, żeby sprawdzić wpływ zmian na firmowy budżet.
Przedsiębiorcy powinni już wcześniej przeanalizować:
Szczególne znaczenie ma również analiza tego, czy stosowany system wynagradzania nadal jest korzystny i zgodny z aktualnymi przepisami.
Wyższe składki ZUS to kolejny element presji kosztowej, z którą mierzy się polski transport międzynarodowy.
Samo około 260 zł miesięcznie na kierowcę nie powinno być traktowane jako katastrofalna podwyżka. Problem zaczyna się wtedy, gdy podobne wzrosty nakładają się na siebie i dotyczą całej floty.
Dla przedsiębiorstwa zatrudniającego kilkudziesięciu lub kilkuset kierowców dodatkowe koszty pracy mogą w ciągu roku urosnąć do setek tysięcy złotych.
Dlatego 2027 rok może być kolejnym okresem, w którym przewoźnicy będą musieli bardzo dokładnie przyglądać się nie tylko stawkom frachtowym, ale również strukturze kosztów zatrudnienia.
W transporcie międzynarodowym coraz większe znaczenie ma nie tylko to, ile firma płaci kierowcy, ale także w jaki sposób jego wynagrodzenie jest skonstruowane i rozliczane.
Materiał ma charakter informacyjny. Przed wdrożeniem zmian w systemie wynagradzania i rozliczania kierowców należy zweryfikować aktualne przepisy oraz indywidualną sytuację przedsiębiorstwa.