Hiszpania: spór o zakaz palenia w kabinach ciężarówek narasta
Branża transportowa alarmuje

Hiszpańskie Ministerstwo Zdrowia nie wycofuje się z kontrowersyjnego projektu nowej ustawy antynikotynowej, która zakłada objęcie zakazem palenia kabin ciężarówek wykorzystywanych w transporcie zawodowym. Propozycja trafiła właśnie do Rady Gospodarczo-Społecznej, co wywołało kolejną falę sprzeciwu ze strony przewoźników.
Nowelizacja ustawy antynikotynowej w Hiszpania przewiduje rozszerzenie zakazu palenia na pojazdy wykorzystywane zawodowo, w tym kabiny ciężarówek. Rada Gospodarczo-Społeczna ma obowiązek wydać opinię, zanim projekt trafi do Rady Ministrów, a następnie do parlamentu.
Co istotne, w obecnym kształcie przepisów zakaz nie obejmuje samochodów prywatnych. Ten asymetryczny zapis stał się głównym punktem sporu między rządem a branżą transportową.
Największa krytyka pochodzi od organizacji Fenadismer, która reprezentuje przewoźników. Według niej nowe regulacje obejmą około 360 tys. kierowców zawodowych – w tym 300 tys. kierowców ciężarówek i 60 tys. kierowców dostawczych.
Branża argumentuje, że w przeciwieństwie do samochodów osobowych, kabiny ciężarówek są miejscem pracy kierowcy, który zazwyczaj przebywa w nich sam. W związku z tym – jak podkreślają przewoźnicy – nie dochodzi tam do narażenia osób trzecich na bierne palenie.
Fenadismer zarzuca rządowi brak spójności, wskazując, że kierowcy zawodowi byliby objęci surowszymi ograniczeniami niż użytkownicy prywatnych aut, którzy nadal mogliby palić nawet w obecności pasażerów.
Przewoźnicy ostrzegają również przed możliwymi konsekwencjami dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Zwracają uwagę, że kierowcy ciężarówek spędzają w trasie wiele godzin, podlegając rygorystycznym normom czasu pracy – po maksymalnie 4,5 godziny jazdy muszą zrobić obowiązkową 45-minutową przerwę.
Według branży brak możliwości palenia przez długi czas może u części kierowców zwiększać stres i rozdrażnienie, co potencjalnie może wpływać na koncentrację podczas prowadzenia pojazdu.
Dodatkowym argumentem przewoźników jest ograniczona dostępność miejsc, w których kierowcy mogliby legalnie zapalić podczas przerw. Palenie jest już zabronione w wielu przestrzeniach publicznych, takich jak restauracje, bary czy stacje obsługi podróżnych, a projekt przewiduje dalsze rozszerzenie tych zakazów.
W ocenie Fenadismer może to prowadzić do sytuacji, w której kierowcy będą szukać miejsc poza infrastrukturą drogową, co – zdaniem organizacji – może rodzić dodatkowe ryzyka, w tym zagrożenia pożarowe.
Rząd Hiszpanii argumentuje, że celem zmian jest ochrona zdrowia publicznego i ograniczenie narażenia na dym tytoniowy. Przewoźnicy odpowiadają jednak, że w przypadku kabin ciężarówek trudno mówić o ochronie osób postronnych, ponieważ są one zazwyczaj użytkowane przez jednego kierowcę.
Fenadismer określa projekt jako „nieproporcjonalny i dyskryminujący”, zapowiadając dalsze działania mające na celu usunięcie tego zapisu z ostatecznej wersji ustawy.
Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że hiszpańskie Ministerstwo Zdrowia nie zamierza ustąpić. Projekt przechodzi kolejne etapy legislacyjne, a spór między rządem a branżą transportową wchodzi w nową fazę.