Zmiany w zatrudnianiu Ukraińców: branża transportowa alarmuje przed kryzysem kadrowym

Od marca 2026 roku w polskim sektorze transportu mogą wejść w życie nowe przepisy dotyczące zatrudniania obywateli Ukrainy. Projekt ustawy UD345 przewiduje stopniowe wygaszanie uproszczonej procedury zatrudniania cudzoziemców, z której firmy korzystały przez niemal cztery lata. Dla branży transportowej może to oznaczać poważne wyzwania kadrowe i ryzyko destabilizacji rynku pracy.
Koniec uproszczonej procedury – co się zmienia?
Od początku wojny w Ukrainie polskie firmy mogły legalnie zatrudniać obywateli Ukrainy w uproszczonym trybie, poprzez krótkie powiadomienie urzędu pracy. Procedura pozwalała szybko reagować na potrzeby rynku, zwłaszcza w transporcie, gdzie kierowcy z Ukrainy stanowią ponad 60% wszystkich cudzoziemców zatrudnionych w Polsce.
Projekt UD345 wprowadza obowiązek składania nowych powiadomień przy każdej zmianie rodzaju umowy, stanowiska, liczby godzin pracy czy wynagrodzenia. Brak powiadomienia nie będzie jednak skutkował nielegalnością zatrudnienia, ale przewidziana jest kara grzywny od 1 do 3 tys. zł.
Jak wyjaśnia Nadia Winiarska z Konfederacji Lewiatan, choć Ukraińcy wciąż będą mieli swobodny dostęp do rynku pracy, nowe przepisy mogą w praktyce sparaliżować wiele firm:
„Przez ostatnie 4 lata legalnie zatrudniono około 1,24 miliona osób dzięki uproszczonej procedurze. Teraz dostęp do niej będą mieli tylko beneficjenci ochrony czasowej, co może prowadzić do chaosu organizacyjnego i niepewności prawnej.”
Branża transportowa w alarmie
Najbardziej narażeni na skutki zmian są kierowcy realizujący międzynarodowe przewozy drogowe. Jak podkreśla Maciej Wroński, prezes Transport i Logistyka Polska:
„Szczególnie źle zostali potraktowani nasi kierowcy z Ukrainy, którzy czasowo opuszczają terytorium Polski. Termin konsultacji społecznych projektu wynosił zaledwie kilka dni, a zaproszone do opiniowania organizacje były wyłącznie humanitarne – żadnej z organizacji pracodawców nie poinformowano.”
Konfederacja Lewiatan oraz Transport i Logistyka Polska apelują o utrzymanie dotychczasowych zasad lub przynajmniej odroczenie zmian do 2027 roku, argumentując, że nagła zmiana może doprowadzić do braków kadrowych i utrudnić funkcjonowanie firm transportowych.
Rząd tłumaczy zmiany stabilizacją sytuacji uchodźców i potrzebą ujednolicenia przepisów dla wszystkich cudzoziemców objętych ochroną czasową. W praktyce mechanizmy specustawy mają zostać włączone do ogólnych regulacji, m.in. w zakresie weryfikacji legalności pobytu przez PESEL, korzystania z e-dokumentu DIIA oraz aplikacji mObywatel. Zasady te mają obowiązywać do 4 marca 2027 roku.
Co to oznacza dla kierowców i firm?
Branża apeluje o spokojne i przewidywalne wprowadzanie zmian, aby nie sparaliżować kluczowego sektora gospodarki.